Poezja jest jak bilet w jedną stronę

Ziemia Iza

Iza Fietkiewicz-Paszek – to nazwisko pojawia się ostatnio dość często w kaliskich kręgach ludzi uwrażliwionych na rzeczywistość. Jego właścicielkę wiąże się z poezją, tekstami piosenek, wieczorami literacko-muzycznymi i niebanalnymi pomysłami na miejska kulturę. Sama Iza jest bezpośrednią, energiczna 38-latką dość konsekwentną w stawianiu sobie kolejnych wyzwań. Bo jak już coś robić, to tylko dobrze!

– Całe życie byłam mocno zaczytana – mówi kaliszanka, Iza Fietkiewicz-Paszek. – Pewnego dnia poczułam potrzebę ulokowania gdzieś całej tej nadwyżki emocjonalnej i tak powstał mój pierwszy wiersz. Dodam, że o ile zwykle coś takiego ujawnia się w wieku młodzieńczym, to mnie „złapało” dość późno. Miałam wtedy… 32 lata, a było to w roku 2004! Ale też fakt, iż byłam mocno dorosła zobowiązywał. Nie mogłam puścić grafomańskich prób. Szlifowałam umiejętności najpierw na portalach interenetowych. Miałam szczęście trafić na mądrych ludzi, którzy dawali mi cenne i pomocne rady. Potem dopiero rozesłałam próbki twórczości. Moje wiersze pojawiały się w czasopismach poświęconych literaturze i sztuce takich jak m.in.: „Odra”, „Akcent”, „Fraza” i okazało się, że nie są złe!

A może nawet bardzo dobre. Bo takie własnie recenzje wystawili twórczości Izy m.in. Tomasz Jastrun – poeta, prozaik i eseista, czy Karol Maliszewski – poeta, prozaik i uznany krytyk literacki. Trudno też nie wymienić Piotra Łuszczykiewicza, autora wielu publikacji z dziedziny literaturory (obecnie kieruje Studium Filologii Polskiej UAM w Kaliszu i Pracownią Komunikacji Medialnej w Instytucie Filologii Polskiej UAM w Poznaniu), który wspierał Izę w poetyckich potyczkach.

Jej debiutancka książka „Portret niesymetryczny” ukazała się w październiku ubiegłego roku i została dobrze przyjęta.

– Wkrótce ukażą się moje ekfrazy (utwór poetycki poświęcony opisowi dzieła plastycznego: obrazu, rzeźby, architektury – przyp. EB). To będzie zbiór sonetów inspirowanych obrazami m.in. Zdzisława Beksińskiego, Marka Chagalla czy Fridy Kahlo. Do części sonetów z kolei „dołożył” swoje prace Jarek Wójcik, polski malarz od wielu lat mieszkający w Australii. W „Próbach wyjścia” dałam tam upust także moim filozoficznym zapędom…

Trzeba dodać, że Izabela Fietkiewicz-Paszek z wykształcenia filolog germanista i polonista, studiowała także filozofię. A z poezją styka się także zawodowo pracując w interenetowym czasopismie „Szafa” oraz w kwartalniku literackim „Migotania”.

– Dlaczego poezja? – rozważa Iza. – Poezja daje kilka nowych wymiarów, kilka innych zabiera, ale tu nie ma dyskusji – pisać, czy nie? To jest rodzaj konstrukcji psychicznej, takiego, a nie innego „wąchania ” świata… Teraz czuję się spełniona.

Ale jak widać mało jej było pisania, przelewania emocji na kartki, bo zapragnęła czegoś więcej!

– Pewnego dnia z moją przyjaciółka, Anetą Kolańczyk, polonistką, niestrudzoną propagatorką życia i twórczości sławnych kaliszan – postanowiłyśmy założyć stowarzyszenie. Zaraziłyśmy do tego pomysły wiele osób „skażonych” literaturą. I tak w październiku ubiegłego roku zarejestrowaliśmy Stowarzyszenie Promocji Sztuki „Łyżka mleka”. Skąd taka nazwa? Inspirowana jest twórczością Marc’a Chagall’a. Prezeską jest Beata Dąbrowska osoba, która umie całe to fruwające w chmurach towarzystwo trzymać mocno w karbach , a wszelkie sprawy formalne pilotuje Danusia Szukalska. Pozyskaliśmy także wspaniałych partnerów do naszych projektów – zamek gołuchowski i pub „Lawenda Cafe”, gdzie odbywają się spotkania i wieczory literacko-muzyczne. Napisaliśmy też projekt do Urzędu Marszałkowskiego i dostaliśmy kilka tysięcy złotych, co pozwala nam na pewne ruchy. Pracujemy w stowarzyszeniu charytatywnie, ale to co robimy, robimy z pasją! Obecnie to grupa około 30 zapaleńców.

„Łyżka mleka ” ma na swym koncie już wiele udanych przedsięwzięć. W cyklu „Zwiersz się z nami pod wieczór” prezentowało swą tworczość już wielu poetów min.: Marek Radecki, Teresa Radziewicz, Urszula Zybura, Mirosława Szychowiak. Wspaniale wypadł wieczór „Tango” w sali gobelinowej zamku gołuchowskiego.

– W maju organizujemy konferencję ogólnopolską o przetworzeniu malarstwa na literaturę. Przyjadą wykładowcy związani z tymi dziedzinami, a także filozofią. Będzie także wieczór ekfrazy. Później chcemy zrobić Ogólnopolski Turniej Jednego Wiersza jako zwieńczenie cyklu „zwierszowania”. No i wieczór hiszpański. Myślę jeszcze o „Kabarecie” z niezapomnianą rolą Lizy Minelli – chcemy to powtórzyć, po polsku! I zapraszamy na nasze imprezy, które są bezpłatne.

rozmawiała Elżbieta Bielewicz

 

 

22 kwietnia 2011

Ziemia Kaliska