Wanda Skalska o książce „Rezonans znaczeń”

Wanda Skalska, rezonans znaczeń

Leży przede mną na biurku rzecz poetycka trochę szalona, pośrednio i bezpośredniodowodząca istnienia literackiej gry. Oto grupa przyjaciół skupionych przy internetowym portalu www.poezja.org podejmuje zabawę z jednym wierszem Bogdana Zdanowicza, moderatora i mentora tegoż portalu, używającego ksywki bezet. Zabawę, która w gruncie rzeczy zabawą nie jest. Punkt wyjścia tej książki to kilkunastowersowy utwór poetycki B. Zdanowicza pt. „Znaczenie”. Potem następuje lawina przeszło czterdziestu tekstów  głównie poetyckich, ale i prozatorskich) innych autorów, stanowiących wariacje tegoż  wiersza. Gdybyż to były tylko wariacje. Lecz mamy tu do czynienia także z kontynuacjami, aluzjami oraz swobodną grą skojarzeń. Jednym słowem zderzamy się tu z literackim wielogłosem interpretacyjnym.

Witold Marek Wachowski, autor wprowadzenia, oddając pokłon „przyczynie zamieszania”, powiada między innymi tak: „Znaczenie Jego dla nas czy Jego ‚Znaczenie’ u nas, czy też uruchomienie całego harmonijnego wodotrysku znaczeń – a może kakofonia, znaczeniowa wieża Babel? Czy może nawet – zbiorowa, gromka (i śmiesznie bezsilna) próba pobudzenia bądź wypłoszenia Znaczenia Nad Znaczenia”? Trochę bombastyczna (acz sympatyczna) to gadka (jak i wstęp cały), co nie zmienia faktu, że książka dzięki takiemu pomysłowi, dzięki takiej strukturze, posiadła walor ilustracyjny. I świetnie służyć może jako „dydaktyczna” pomoc w nowopowstających szkołach pisania. Szkołach, kursach, czy nawet w literackich poradnikach dla początkujących. Bo możemy zaobserwować tu siłę poetyckiego słowa, jego wieloznaczność i piękną niestabilność. No i dzięki temu świetny to pretekst do rozważań oraz ćwiczeń warsztatowych.

Lecz to nie wszystko, gdy idzie o omawiane wydawnictwo. W części drugiej mamy jeszcze jedną niespodziankę. Będącą niejako dopełnieniem przedstawionej części pierwszej. I spełnieniem cichego marzenia wszystkich poetów. Jakież to marzenie tu zrealizowano? Marzenie przekładu na wiele języków. Utwór „Znaczenie” przełożono między innymi na języki: grecki, angielski, łacinę, niemiecki, francuski, fiński, norweski, węgierski, turecki, rosyjski, esperanto, arabski, chiński, hebrajski, birmański, nepalski, a nawet tak egzotyczne jak doula czy suahili.

Łącznie zgromadzonych tu mamy trzydzieści tłumaczeń – z dołożonymi transkrypcjami fonetycznymi (w zapisach: międzynarodowym i slawistycznym).

W sumie spotykamy się tu z eksperymentem bardzo atrakcyjnym poznawczo i trochę żal, że książka – pozbawiona ISBN i w ujawnionym na stronie redakcyjnej nakładzie ledwie pięćdziesięciu egzemplarzy! – skazana jest na żywot „niszowy”. Jednak, kto będzie chciał, i tak do niej dotrze. Choćby przez wymieniony na początku portal internetowy.

Wanda Skalska /kwiecień 2007/

Latarnia Morska, pomorski magazyn literacko-artystyczny, nr 2(6)/2007, kwiecień 2007

„rezonans znaczeń (bezecnych)”, nakład własny, Warszawa 2006,str.108